A co na to RADNI?
Dodane przez j23 dnia Lipiec 15 2012 20:39:41
Od pewnego czasu pokazujemy brudne,  zarośnięte, zaniedbane miasto. Nie robimy tego po to żeby kogoś zdyskredytować, bardziej zależy nam na zmianach na lepsze. Chcielibyśmy w rozmowie z gośćmi którzy odwiedzają nasz region czuć dumę a nie wstyd i zażenowanie. Czy komuś jeszcze  zależy na zmianie wizerunku Wlenia? O dziwo w tunelu niemożności i biedy zaświeciło światełko. Na razie blado i bardzo daleko. Ale jest nadzieja.  Radny zabrał głos. 

Rozszerzona zawartość newsa
Kilka dni temu na naszym portalu zamieściliśmy kilka zdjęć „dzikiego buszu”, który pomału opanowuje wleńskie ulice. W związku z tym mieliśmy kilka „reklamacji”
Dlaczego nie pokazaliście chaszczy na Pocztowej? Jana Kazimierza ginie w buszu wstyd dla radnego i „Gospodarza”, na Piastowską wam się nie chciało przejść, a tam zielsko niemal po pas!

Tak tylko przy okazji wypomniano nam kilka dziur: na Kościelnej, na Polnej, na Górskiej... .
 Kilka osób miało pretensje, że nie pokazaliśmy śmieci wysypujących się z koszy na rynku i całej hałdy gałęzi, które niemal przez dwa tygodnie zalegały „trawnik” przed ruiną kościoła ewangelickiego.

Wydaje się jednak, że to nie wleninfo powinno być adresatem tych pretensji. Od załatwiania takich spraw jest Burmistrz, dyrektor KZOM no i jeszcze (bez)Radni. O ich „skuteczności” krążą wręcz legendy. Dajmy na to pani Przewodnicząca w ciągu całego ubiegłego roku aż sześć razy zabierała głos w sprawie odkrzaczania. Co ciekawe krzaki zostały wycięte jakiś tydzień po tym jak o sprawie napisaliśmy. Oczywiście był to tylko zwykły zbieg okoliczności. Bo artykuł o psich kupach nic nie zmienił. Wleń jak był tak jest zasrany. Na usprawiedliwienie dodam, że Rada Miasta też się nad kupami pochylała i nic nie wskórała.

O ile jednak radni mają możliwości skutecznego załatwienia niektórych spraw, to niestety ich aktywność najczęściej ogranicza się się do zadania pytania na sesji. Burmistrz z namaszczeniem problem zapisuje w kajeciku po czym w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku przechodzą do kolejnych punktów programu. A problem ? …  .


Co innego nasz skromny portal. Ponoć nikt wleninfo nie czyta, więc jakie może być jego oddziaływanie? I tylko przeglądając statystyki serwera nie mogę się nadziwić jakim cudem odnotowujemy 500 - 700 odsłon dziennie z tego o zgrozo ok. 200 (w ciągu miesiąca) wejść  bezpośrednio ze strony Urzędu Miasta i Gminy Wleń . Tego to się nie spodziewaliśmy. Docenił to jednak radny pan Marek Koczarski. Dzień po informacji o chaszczach złożył w Gminie wniosek o uporządkowanie ulicy Piastowskiej! Sprawa się nieco zde-aktualizowała po ostatnich burzach i zniszczeniach przez nie spowodowanych jednak sam fakt wart jest odnotowania.
Po raz pierwszy w blisko sześcioletniej historii wleninfo Radny Miasta i Gminy poinformował nas, a za naszym pośrednictwem mieszkańców (oczywiście tylko tych którzy wleninfo czytają) o interwencji jaką podjął w ich imieniu. Na dodatek w swoim wniosku zażądał informacji kiedy i jakie działania zostaną podjęte w celu jego realizacji. Kto wie może nawet doczeka się chwili, w której  jego postulaty zostaną spełnione. Aż dziw bierze, że po dwóch latach jeszcze wierzy, że zdoła czegoś dokonać. Panie Marku! życzymy powodzenia! "I oby tak dalej!"








Pismo radnego Marka Koczarskiego do Burmistrza Bogdana Mościckiego



A pozostali Radni(e) ? Co państwo o tym sądzą?



PS. Na publiczną odpowiedz na wleninfo. pl raczej bym nie liczył.



Andrzej Jaśkiewicz