KTO WYWOZIŁ ŚMIECI DO LASU?
Dodane przez j23 dnia Lipiec 19 2017 21:02:25
We wrześniu ubiegłego roku portal wleninfo informował o funkcjonowaniu dzikiego wysypiska śmieci w pobliżu Marczowa.
Wówczas nie ustalono sprawców.
"Brak rozwiązania problemu leży w źle rozumianej sąsiedzkiej solidarności" tłumaczył sołtys Marczowa pan Sibirski. 

Może się okazać, że po blisko roku sprawa znajdzie swój finał.
Wśród śmieci znaleziono dokumenty mogące wskazywać na sprawców zanieczyszczenia lasu.


Co więcej osoby które zwoziły śmieci czuły się tak bezkarne, że podrzuciły tam odpady nawet w trakcie sprzątania terenu. Teraz w przypadku udowodnienia tego procederu mogą pokryć koszty ich wywiezienia.



Rozszerzona zawartość newsa
We wrześniu ubiegłego roku portal wleninfo poinformował o funkcjonowaniu dzikiego wysypiska śmieci w pobliżu Marczowa. Sprawa odbiła się szerokim echem zarówno w mediach jak i wśród lokalnej społeczności. Była między innymi poruszana na sesji rady miasta i na zebraniach wiejskich w Marczowie.
  Wówczas nie ustalono sprawców. Jak wyjaśniał Sołtys Marczowa pan Sibilski teren na którym zalegają śmieci był wielokrotnie kontrolowany przez przedstawicieli sołectwa. Jednak ze względu na to, że nikt nie został złapany na gorącym uczynku, nie było podstaw do zawiadomienia służb porządkowych. Brak rozwiązania problemu leży w źle rozumianej sąsiedzkiej solidarności tłumaczył wówczas.  

Może się okazać, że po blisko roku sprawa znajdzie swój finał. Nadleśnictwo Lwówek Śląski na terenie którego znajdowało się wysypisko zleciło uprzątnięcie terenu Spółce IZERY z Lubomierza. Po trzech dniach sprzątania i wywiezieniu kilku przyczep odpadów na ich miejscu pojawiły się nowe, „świeże” śmieci mówi prezes IZER pan Wiesław Gierus.

Pracownicy spółki wśród przywiezionych do lasu odpadów znaleźli dokumenty należące  do mieszkańców Marczowa i mogące wskazywać na sprawców zanieczyszczenia lasu.
Kserokopie znalezionych dokumentów przekazano przedstawicielowi nadleśnictwa we Lwówku Śląskim. 

Ze względu na to, że wysypisko znajduje się na terenie Lasów Państwowych  sprawą zajmuje się Straż Leśna. W przypadku udowodnienia wykroczenia, sprawca lub sprawcy poza odpowiedzialnością karną mogą zostać obciążeni kosztami  uprzątnięcia śmieci, a te mogą być naprawdę wysokie.




TAK WYGLĄDAŁ PEŁEN ŚMIECI WĄWÓZ NIESPEŁNA ROK TEMU



ANDRZEJ JAŚKIEWICZ