WIELKIE SPISYWANIE PSÓW W GMINIE.
Dodane przez j23 dnia Listopad 03 2016 21:19:07
Trwa wielkie liczenie psów w naszej gminie. W sołectwach inwentaryzację czworonogów przeprowadzają sołtysi. We Wleniu psy liczy strażnik miejski. Psy do których nikt się nie przyzna zostaną odłowione i wywiezione do schroniska.
Burmistrz Artur Zych -  Psy we Wleniu będą spisywane tak, że każdy posiadacz psa w końcu będzie musiał się przyznać albo będziemy musieli go po prostu wywieźć i tu będą pewne koszty ale tak będziemy musieli zrobić.

We Wleniu problemem psich odchodów na ulicach zajmie się
stażysta który jak informuje burmistrz za pomocą kamer monitoringu będzie wyłapywał osoby których pieski załatwiają się w miejscach publicznych.

Rozszerzona zawartość newsa

 Na ostatniej sesji sporo czasu poświęcono psom i ich posiadaczom. Wiąże się to z tym, że wpływy do budżetu gminy z opłaty od ich posiadania są więcej niż mizerne, a władze za wszelką cenę  zdecydowały się  je zwiększyć. W związku z tym trwa wielkie spisywanie psów w gminie.

W sołectwach inwentaryzację czworonogów przeprowadzają sołtysi. We Wleniu psy liczy strażnik miejski. Psy do których nikt się nie przyzna zostaną odłowione i wywiezione do schroniska.
Burmistrz Artur Zych Psy we Wleniu będą spisywane tak, że każdy posiadacz psa w końcu będzie musiał się przyznać albo będziemy musieli go po prostu wywieźć i tu będą pewne koszty ale tak będziemy musieli zrobić.

Liczenie psów i ujawnienie zwierząt niezewidencjonowanych w zamierzeniu władz ma na celu zwiększenie ściągalności opłaty od tych czworonogów, a tym samym zwiększenie wpływów do budżetu.  

Burmistrz Artur Zych - Płacimy na schronisko dla zwierząt rocznie jakieś dwadzieścia trzy tysiące. To się dzieje tylko dlatego, że są tacy ludzie którzy te psy wyrzucają. Są także wśród naszych mieszkańców. Dlaczego w takim razie zwalniać z takiego obowiązku. Druga sprawa wydajemy pieniądze na sterylizację zwierząt. Ta kwota przekracza kwotę która jest pozyskiwana. Ponosimy koszty gdy strażnik te psy porzucone musi przywieźć Trzeba pracować nad tym, żeby poprawić ściągalność tej opłaty i uważam ,że jak najbardziej jest to konieczne. To tak samo jak z posiadaniem samochodu.  Posiadam samochód to mam swoje obowiązki. Opłacam OC opłacam inne rzeczy.

Jedynie radny Marek Dral oraz radny Jacek Gładysz mieli wątpliwości zarówno co do wysokości tej opłaty jak i celowości jej utrzymania.

Radny Marek Dral - Wpływy z tego tytułu do budżetu są znikome to jest kwota około 2000 złotych Opłata 50 złotych dla niektórych osób jest sporym obciążeniem.

Radny Jacek Gładysz – Nawet gdybyśmy obniżyli tą opłatę do zera strata do budżetu byłaby żadna.

Radny Jacek Gładysz zaproponował obniżenie opłaty z 50 zł do 40 złotych. Rada większością głosów wniosek radnego odrzuciła. Przeciw przyjęciu opłaty w wysokości 50 złotych głosowali radny Dral oraz radny Gładysz.

Dochody do budżetu gminy z tego tytułu w ubiegłym roku wyniosły 2150 złotych. Gdyby uwzględnić koszty egzekucji tej opłaty prawdopodobnie byłyby one wyższe niż wpływy z jej tytułu. Po co więc z takim uporem walczyć o coś co prawdopodobnie nie ma najmniejszego sensu z ekonomicznego punktu widzenia?

Burmistrz Artur Zych - Naszym zadaniem jest to, żeby zwiększać świadomość ludzi, żeby ona się poprawiała. Wycofując się  z opłaty na pewno takiej sytuacji nie stwarzamy.


Psie odchody zalegające ulice miasta to problem z którym od lat nikt nie potrafił sobie poradzić. We Wleniu jego rozwiązaniem zajmie się stażysta który jak informuje burmistrz za pomocą kamer monitoringu będzie wyłapywał osoby których pieski załatwiają się w miejscach publicznych. Takie osoby będą karane mandatami. Artur Zych zapewnia, że to rozwiązanie zostanie wprowadzone już w najbliższym czasie.



Wypowiedzi Burmistrza oraz radnych z sesji RMiG Wleń


ANDRZEJ JAŚKIEWICZ