ZAGŁADA ALEI
Dodane przez j23 dnia Luty 21 2016 11:13:37
NAWET OKOŁO TRZYDZIESTU DRZEW ZOSTANIE WYCIĘTYCH Z ALEI PROWADZĄCEJ OD SANATORIUM W KIERUNKU KASZTANÓW. WIĄŻE SIĘ TO Z PRZEBUDOWĄ ISTNIEJĄCEJ DROGI NA ASFALTOWĄ JEZDNIĘ. PONOĆ NATĘŻENIE RUCHU POJAZDÓW JEST TAM TAK DUŻE, ŻE NIEZBĘDNA STAŁA SIĘ KONIECZNOŚĆ MODERNIZACJI DROGI.

TRADYCYJNE OD PONAD STU PIĘĆDZIESIĘCIU LAT MIEJSCE SPACERÓW MIESZKAŃCÓW WLENIA, KURACJUSZY I TURYSTÓW ZAMIENI SIĘ W „AUTOSTRADĘ DO NIKĄD”




Rozszerzona zawartość newsa
W przeciągu ostatnich kilku miesięcy z krajobrazu Wlenia może zniknąć  więcej drzew, niż w ostatnim ćwierćwieczu. Zaledwie dwa miesiące temu zostały wycięte drzewa rosnące wzdłuż Bobru na stadionie sportowym. Trwa cięcie na terenie boiska szkolnego, a gmina wystąpiła o pozwolenie na wycinkę z alei prowadzącej od „Sanatorium”, obok cmentarzy w kierunku zamku Lenno. Wycinka związana jest z planami poszerzenia istniejącej drogi oraz budowy chodnika. Nowa jezdnia będzie zaczynała się na skrzyżowaniu z ulicą Pocztową, a kończyła w okolicy „Kasztanów”    

Aleja  która ma zostać przebudowana na jezdnię ma bardzo długą i interesującą historię. Już w średniowieczu prowadził tędy trakt handlowy łączący Jelenią Górę ze Lwówkiem Śląskim. Najprawdopodobniej w okolicy „Sanatorium” znajdowała się przeprawa na Bobrze, stąd szlak wiódł w kierunku Zamku, a dalej Śliwkową Ścieżką przez Marczów do Lwówka.

W Europie pierwsze udokumentowane informacje o obsadzaniu poboczy dróg drzewami i krzewami pojawiają się w dokumentach z renesansowych Włoch. Początkowo aleje stanowiły element założeń parkowo – pałacowych. Praktyka sadzenia drzew wzdłuż dróg upowszechniła się w osiemnastym i na początku dziewiętnastego wieku. Na terenie dzisiejszej Polski najwięcej alei zachowało się na obszarze dawnego Królestwa Prus. Tutaj edykty królewskie nakazywały sadzenie drzew, równocześnie chroniły te już rosnące, a za ich niszczenie przewidywały surowe kary pieniężne i cielesne, łącznie z przywiązaniem sprawców do drzewa i zawieszeniem im na szyi tabliczki „Psujący drzewa”.



 Drzeworyt Arthura Blaschnika z 1863 roku
KLIKNIJ ŻEBY POWIĘKSZYĆ
Szpaler drzew przy drodze na zamek pojawia się już na najstarszym widoku Wlenia drzeworycie Arthura Blaschnika z 1863 roku, Aleja na wspomnianym drzeworycie musiała powstać dużo wcześniej. Zarys drzew wyraźnie odcina się tle wzgórza, a  na pochodzącym z tego samego okresu obrazku widać, że obsadzony był cały trakt od Wlenia aż do założenia parkowego na Górze Zamkowej.

 Swoje znaczenie droga utraciła pod koniec dziewiętnastego  wieku wraz z przebudową systemu komunikacyjnego miasta. Zyskała jednak nową funkcję. Wraz z rozwojem turystyki zmieniła się w jeden z licznych szlaków spacerowych w chętnie odwiedzanej przez turystów i kuracjuszy miejscowości.  Przez niemal dwieście lat była wpisana w krajobraz miasta  stając się częścią jego pejzażu historycznego.


 "Wiekowy" dąb do wycięcia
 Dzisiaj jest to droga dojazdowa do dwóch czynnych cmentarzy komunalnych. Przede wszystkim jednak tak jak przed wojną jest to miejsce spacerów mieszkańców, kuracjuszy i turystów. Stanowi naturalny ciąg łączący Wleń z Zamkiem Lenno, zespołem pałacowym na Górze Zamkowej, „Ścieżką Zdrowia”,  Ścieżką Dydaktyczną Góry Gniazdo, prowadzi tędy szlak rowerowy oraz przebiega „Ścieżka św. Jadwigi Śląskiej”.

W ciągu roku natężenie ruchu pojazdów samochodowych jest bardzo niewielkie (poza dniem zmarłych). Sporadycznie można spotkać przejeżdżający samochód, którego właściciel najczęściej wybiera tą trasę aby uniknąć spotkania z policją. Dlatego dziwią plany przebudowy tej drogi na asfaltową jezdnie oraz chodnika i pobocza. Niestety wiąże się to z koniecznością wycięcia kilkudziesięciu drzew zachowanej do dzisiaj alei. Jest to tym bardziej niezrozumiałe, że uchwalona zaledwie dwa tygodnie temu „Strategia Rozwoju Wlenia” przewiduje rozwój turystyki która ma być jednym z filarów rozwoju gminy.

Nie jestem przeciwnikiem modernizacji dróg na terenie gminy. Jednak planując ich remonty powinno się wsiąść pod uwagę specyfikę Wlenia jako niewielkiej cichej miejscowości o dużych walorach krajobrazowych i przyrodniczych i nieprzemyślanymi działaniami nie zniszczyć piękna otaczającej nas przyrody. Planując inwestycje warto zachowywać i eksponować elementy dziedzictwa historycznego i kulturalnego naszego terenu, a do takiej kategorii na pewno możemy zaliczyć wspomnianą aleję.
 
Może zamiast „dwupasmowej” jezdni wystarczyłaby droga o dotychczasowej szerokości z materiału bardziej przyjaznemu otoczeniu niż asfalt,  nawiązujący do tradycji i historii tego miejsca co w połączeniu z elementami małej architektury ławeczkami, punktami widokowymi dałoby efekt wpisujący się doskonale w krajobraz. Zamiast wycinać starodrzew w tym zdrowe dęby może wystarczą cięcia pielęgnacyjne. Dzięki temu zachowamy klimat Wlenia oraz jego walory historyczne i turystyczne.
Może zanim wjadą tam buldożery warto jeszcze raz przemyśleć koncepcję przebudowy. Oby już nie było za późno.

Dwa tygodnie temu zadałem Burmistrzowi Arturowi Zych kilka pytań odnośnie przebudowy ulicy Górskiej. Niestety do dzisiaj nie otrzymałem żadnej odpowiedzi.



ZAPRASZAM BYĆ MOŻE NA OSTATNI SPACER ALEJĄ.
KLIKNIJ I ZOBACZ WIDEO





 

WIDOK NA WLEŃ W DRUGIEJ POŁOWIE DZIEWIĘTNASTEGO WIEKU.
NA TLE WZGÓRZ WYRAŹNIE ODCINA SIĘ SZPALER DRZEW ALEI.





ALEJA BYŁA MIEJSCEM SPACERÓW DLA MIESZKAŃCÓW WLENIA, KURACJUSZY I TURYSTÓW OD PRAWIE STO PIĘĆDZIESIĄT LAT. NA ZDJĘCIU ROK 1937. ŁAWECZKA Z WIDOKIEM NA MIASTO.





ALEJA DZISIAJ




ALEJA DZISIAJ







   

DRZEWA PRZEZNACZONE DO WYCINKI

KLIKNIJ I ZOBACZ WIĘCEJ ZDJĘĆ W GALERII


ANDRZEJ JAŚKIEWICZ