ZAMIAST URODZIN GOŁĘBIARKI, KONWENTU FANTASTYKI - WESELE. CZYLI NOWY POMYSŁ NA SZTANDAROWĄ IMPREZĘ GMINNĄ.
Dodane przez j23 dnia Luty 15 2015 12:25:34
Dobra impreza to taka, która zintegruje mieszkańców wsi i miasta, przy której będą się bawić ludzie w każdym wieku, a do tego będzie zachęcała mieszkańców z bliższej i dalszej okolicy do odwiedzenia naszej gminy, do wspólnej zabawy, do zostawienia tu pieniędzy, do nawiązania kontaktów, znajomości i do polecania tego miejsca swoim znajomym. - Pisze pan Marek Dral o swoim pomyśle na imprezę gminną. Propozycja  pana Drala to zupełnie nowe spojrzenie na organizowane dotychczas "wydarzenia artystyczne" Zapraszam do dyskusji.

Rozszerzona zawartość newsa
„Dni Miasta i Gminy”, to impreza która ma integrować mieszkańców a jednocześnie być wizytówką gminy na zewnątrz, promującą ją i zachęcającą do jej odwiedzenia.
Lwówek Śląski ma swoje „Lato Agatowe” – świat minerałów, biżuterii i koncertów na małej i dużej scenie. Lubomierz znany jest z „Festiwalu Filmów Komediowych”, tu co roku można spotkać znanych aktorów, obejrzeć znakomite polskie komedie i pobawić się przy topowych gwiazdach muzyki. Gryfów Śląski kojarzony jest z „Kwisonaliami” – wprawdzie impreza nie ma jakiegoś ponadprzeciętnego przesłania, to niemal każdy mieszkaniec regionu słyszał o Kwisonaliach, a co roku w znakomitej zabawie biorą udział tysiące mieszkańców z całej okolicy. Mirsk to od lat „Gala Izerska”, tu królują zespoły ludowe, folklor i swojska kuchnia. A we Wleniu? We Wleniu był kiedyś „Turniej Drwali”, jednak gmina zrezygnowała z jego organizacji a imprezę z powodzeniem przejął Powiat, później były „Urodziny Gołębiarki”, które też przeszły do historii, bo nastał kryzys. Na dzień dzisiejszy gmina nie ma swojej sztandarowej imprezy.

„Gdzie dwóch Polaków, tam trzy poglądy”. Wychodząc z takiego założenia, gdybyśmy zapytali mieszkańców naszej gminy o to jak powinny wyglądać „Dni Wlenia”, to usłyszelibyśmy ponad dziesięć tysięcy propozycji. Korzystając z okazji prezentuję Państwu jedną z nich.


Dobra impreza to taka, która zintegruje mieszkańców wsi i miasta, przy której będą się bawić ludzie w każdym wieku, a do tego będzie zachęcała mieszkańców z bliższej i dalszej okolicy do odwiedzenia naszej gminy, do wspólnej zabawy, do zostawienia tu pieniędzy, do nawiązania kontaktów, znajomości i do polecania tego miejsca swoim znajomym. Mówiąc o imprezie, która zadowoli wszystkich a przy tym nie obciąży budżetu gminy można z góry powiedzieć, iż taka nie istnieje, bo jeszcze się taki nie urodził, co by wszystkim dogodził. Aczkolwiek jest na świecie jedna „impreza” przy której bez względu na długość i szerokość geograficzną wszyscy dobrze się bawią. Bo któż nie bawił się na weselu i kto przez długi, długi czas po nim jeszcze go nie wspominał?

Już słyszę te głośne śmiechy, ludzi dla których jest to prostacka zabawa, której nie da się zorganizować i która w żaden sposób nie może stać się wizytówką gminy. Bo jak ma się taka „potańcówa” do naszej historii i tradycji? Jednak skoro w naszym regionie, każdego roku odbywa się kilka tysięcy ślubów, a co za tym idzie równie dużo wesel, skoro każda młoda para wydaje od kilku do kilkunastu tysięcy złotych na tą imprezę, skoro firmy obsługujące śluby i wesela wydają dziesiątki tysięcy na promocję i dotarcie do potencjalnych klientów i skoro chyba nie ma osób, które źle wspominają weselną zabawę, to może jest to słuszny kierunek i może pomysł jest godny przedyskutowania. Tym bardziej, iż „wesele” to również historia, bogate tradycje, liczne obrzędy – te staropolskie, ale i te z innych kultur i regionów świata.

Mówiąc potocznie „wesele” mam na myśli zdecydowanie szerszy kontekst. Skoro organizacja ślubów i wesel stała się wielkim biznesem, to dlaczego nie wykorzystać tego, dlaczego nie zaprosić do Wlenia licznych firm działających w naszym regionie, które właśnie tu będą promowały własną działalność, przyciągały gości a jednocześnie współtworzyły to wyjątkowe święto?

Dwudniowa wystawa: mody ślubnej, prezentacja kuchni w tym ciast, tortów, wyrobów mięsnych i wędliniarskich – łącznie z degustacjami - prezentacje firm zajmujących się cateringiem, dekoracjami sal, wynajmem wyposażenia, nagłośnienia, samochodów i oczywiście prezentacje firm z branży multimediów. To wszystko np. w hali sportowej.
Takie święto nie może odbyć się bez muzyki a nie ma lepszej niż weselna i wcale nie chodzi mi wyłącznie o disco polo, bo przecież na weselach słuchamy i Bajmu, Prefectu, Krawczyka, Grzeszczak, Bednarka, Margaret, Enej, Indili, Shakiry …., ale i Weekendu, czy Boys`ów. Właściwie dla każdego coś miłego, w wykonaniu jednego z wielu lokalnych zespołów. Biorąc pod uwagę, iż koszt nieco ponad godzinnego występu Gwiazdy szacuje się w granicach 20-50 tysięcy, a koszt 10 godzinnego występu zespołu muzycznego kształtuje się od 1,5-5 tysięcy złotych, to w takiej sytuacji możemy sobie pozwolić na zaproszenie kilku kapel i organizować np. Przegląd Kapel Weselnych lub Przegląd Muz
yki Weselnej.

 
W krótkich przerwach mamy czas na prezentacje tradycji i obrzędów związanych ze ślubami, pokazy mody, a nawet występ kabaretu z tematycznymi skeczami. Oczywiście przy takiej scenie musi być miejsce do tańczenia!
Jestem przekonany, iż przy takiej muzyce oraz takich dodatkowych pokazach, prezentacjach, degustacjach, wszyscy będą się dobrze bawić, nawet ci, których pani dyrektor OKSiT w oficjalnych dokumentach nazywa „niezorientowanymi krytykantami”.


Wprawdzie trudno jest w kilku zdaniach opisać wszystkie możliwości jakie wiążą się z taką imprezą, to jest to punkt wyjścia do dyskusji na temat czy Wleń powinien mieć własną imprezę na wzór Mirska, Lubomierza, czy Świerzawy? Czy Gmina powinna zorganizować w tym roku Dni Wlenia? I jaki charakter ma mieć to święto?
Zachęcam do przesyłania innych propozycji.


                                                                Marek Dral